Kim być, a kim nie być? Oto jest pytanie…

Wreszcie nadszedł czas, kiedy czuję, że mam realny wpływ na swoje życie i to JA decyduję jak potoczą się moje dalsze losy. Dłuuugo czekałam na ten moment i dłuuugo nie mogłam się na to odważyć. I teraz, kiedy wystarczy tylko sięgnąć po to czego chcę, okazuje się, że mój organizm po 30 latach tak przyzwyczaił... Czytaj dalej →

Reklamy

UK hoorraaay!

Minął mój pierwszy miesiąc w UK i choć bywałam tu wcześniej, to zauważyłam kilka rzeczy, które mnie mocno zaskoczyły. Choć "zauważyłam" to nie do końca jest słowo, które prezentuje to, co chcę wyrazić. Powinnam raczej napisać, że jest kilka rzeczy, które przemknęły mi przed oczami z delikatnością stada antylop biegnących w moim kierunku podczas ucieczki... Czytaj dalej →

Oda do Warszawy

Przyjechałam do Warszawy 9 lat temu i czułam, że jestem tu za karę. Pierwsze miesiące były okropne. Wszystko stresowało mnie tak bardzo, że nabyłam chorobę lokomocyjną i bałam się zapuszczać w miasto, żeby się nie zgubić. Nie znałam nikogo poza swoją drugą połówką, która mnie tu ściągnęła. Czułam się samotna i zahukana. Przez te 9... Czytaj dalej →

Tik tak

Myślę ostatnio o CZASIE. O tym jak wiele od niego zależy. O tym jak bardzo jest nieugięty, stanowczy, nieodwracalny... Jakby się dobrze zastanowić, to czas jest bogiem naszego życia. Towarzyszy nam od poczęcia do śmierci, a nawet ciut dłużej jeśli liczyć proces rozkładu... Zabawne jest to, że CZAS bawi się nami już od pierwszych chwil... Czytaj dalej →

Dieta dr Dąbrowskiej

Po remoncie salonu nadszedł czas na remont mojego ciała. Tak więc dziś mija 14 dzień mojej diety. Juppiiiii! Z założenia post warzywno-owocowy może trwać od 1 do 6 tygodni, a podczas jego trwania, jak się zapewne domyślacie, je się jedynie wybrane warzywa i owoce. Dzięki temu organizm zaczyna "zjadać sam siebie" i pozbywa się tego... Czytaj dalej →

Remontowy zawrót głowy

Właśnie kończę remont salonu. I wiecie co? Przenosząc wszystkie klamoty z pokoju do pokoju zauważyłam jak strasznie dużo ich mam! Choć nie należę do osób, które lubią gromadzić, a wręcz często posądzana jestem przez domowników o wyrzucanie zbyt wielu rzeczy, to i tak przeraziło mnie iloma przedmiotami się otaczam. W ogóle ten remont i przygotowania... Czytaj dalej →

Szczęście ma zapach kawy

Poza licznymi zmarszczkami i pękającymi naczynkami (o zgrozo!) zauważyłam ostatnio kolejne oznaki starzenia się. Otóż, odechciało mi się imprezować. Jeszcze niedawno nazwałabym swoje obecne wcielenie Królową Śmiertelnej Nudy. Dziś, kiedy myślę o piątkowym wieczorze, nie słyszę echa tanecznych hitów i nie mam przed oczami obrazu zatłoczonego parkietu, ale czuję milusińskość ukochanego szlafroczka, z jednej strony... Czytaj dalej →

Przez książki do gwiazd

Mówi się, że każdy człowiek nosi w sobie dobrą książkę. Mi się natomiast wydaje, że kto dużo czyta, ten dosłownie jest z książek zbudowany. Nawet po przerzuceniu ostatniej strony i odłożeniu książki na półkę nie da się jej pozbyć z krwiobiegu. Pozostaje w czytelniku na zawsze; wnika w jego geny i staje się jego częścią.... Czytaj dalej →

Olśnienie

Czy też tak czasem macie, że nagle Was oświeci i zrozumiecie coś oczywistego? Jakieś zdanie, które słyszeliście, a nawet sami powtarzaliście w życiu wiele razy, pewnego dnia dotarło do Was TAK NA PRAWDĘ? Mnie ostatnio olśniło, że TO JA decyduję o swoim życiu. Taki banał! Wszyscy o tym wiedzą! Słyszałam to zdanie milion razy, czytałam... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑